Adam Kowalewski
1.jpg W wieku 35 lat nieuleczalna choroba, zaczęła stopniowo zmieniać obraz otaczającego mnie świata i mojego dalszego w nim miejsca. Wszystko ulegało nieodwracalnej zmianie.

Z zawodu jestem historykiem, który swoje czynne życie zawodowe związał z ubezpieczeniami i rynkiem usług finansowych. Zawsze byłem człowiekiem bardzo aktywnym, mającym zwyczaj wykonywać po kilka czynności jednocześnie. Wszystko zaczęło się 12 lat temu. Od tego czasu musiałem wszystko zmienić, bo moje ciało, bez negocjacji, określa własne zasady. Byłem zmuszony przejść na rentę. Bycie więźniem własnego ciała jest dla mnie frustrujące. W moim przypadku po wielu próbach i eksperymentach jedyną skuteczną drogą utrzymania czynnego kontaktu z normalnym światem jest fachowa rehabilitacja pod opieką specjalistów (zabiegi PNF, kinezyterapia, krioterapia miejscowa itp.). Bardzo dobre efekty przynoszą również regularne wizyty na pływalni. Wspólną cechą łączącą mnie z dawnym życiem jest, niekiedy wymuszana, duża aktywność, z tą tylko różnicą, że czynności wykonuję już pojedynczo i z dużą rozwagą.

Zapraszam do odwiedzenia mojego profilu na facebook'u